Noszę w sobie nieskończoność ludzkich twarzy poczętych w tych krótkich błyskach. Nie wiem czyje, nie wiem gdzie, kiedy. Nie wiem o nich nic. A żyją we mnie. Ich zamyślenia, spojrzenia, smutki, bladości, grymasy żyją we mnie, zatrzymane na fotografiach. Zapraszam. Łukasz Kozaczuk.